Wybaczcie mi, że nie pisałam, ale jestem zajęta jaraniem się:
- Avengers (Najbardziej Lokim)
- Tomem (Planujemy z koleżanką jechać do Londynu na wakacje... So.. Tom, be afraid of us.)
- I Michael'em.
Moja wielka miłość do Króla Popu zaczęła się od obejrzenia z ciocią w tym.. znaczy się w tamtym roku filmu This Is It. Później ciocia dała mi jego płytę HIStory. Mogę powiedzieć, że się zakochałam. Jest mi czasem żal, że nie ma go z nami. Mogę się szczerze przyznać, że słuchając You are not alone płakałam. Może i jestem zbyt wrażliwa, ale co z tego? Wole MJ od tego całego Biebera. Osobiście nie mam nic do niego, ale te fanki sprawiają, że chce mi się zwrócić mój smaczny obiad.
Jeśli zaś chodzi o Toma to jego też wielbię(chce stworzyć sobie ołtarzyk, ale boję się reakcji mamy). Jest Aktorem, ale też tańczy (I to jak) i śpiewa(zemdlałam słuchając Man in the mirror w jego wykonaniu). Jego teksty też rozwalają. Obiecałyśmy sobie wraz z Ari(pozdro xD) i jeszcze jedną dziewczyną(także pozdro Hrabio Lucyferze), że pojedziemy do Londynu, odnajdziemy go i rzucimy mu się na szyje, a później porwiemy i schowamy pod łóżkiem naszej Hrabii. A spróbuj kto powiedzieć, że nie ma szans to zatłukę.
Dziś mam zamiar patrzeć na Powrót do przyszłości III *.* Myślę, że to będzie fajne, jak poprzednie części, a podobno ta jest najlepsza xD No i zdradzę, że będzie Moonwalk^^ Dance McFly!
Ah no i jeszcze jedno! Chciałabym wam polecić bloga pewnej dziewczyny(Kłaniam się Hrabio):
Jestem tam jako Lilith. Serdecznie zapraszam.
Z dedykacją dla mojej cioci:
3T & MJ -I need you
Pozdrawiam wszystkich fanów Jacksona i Hiddlestona! *Przytula ich wszystkich*
Carmen (tylko Carmen Loki jest zajęty, zbiera się... Sorry Loki! Trzeba było nie przytulać -.- Wiedziałeś, że nie puszcze.)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz