poniedziałek, 24 grudnia 2012

Wesołych Świąt

Cześć!

Tak są święta ...Wreszcie! Ciekawe co dostane. Hmm. Już nie mogę się doczekać. Wigilia, dzielenie się opłatkiem, świąteczne potrawy...Ahh...
A wam życzę wszystkiego dobrego, spełnienia marzeń, dużo prezentów pod choinką i zdrowych radosnych świąt Bożego Narodzenia.
Mam nadzieje, że spędzicie Święta w miłej atmosferze.
Jutro napiszę jak mi minęła Wigilia. 
A na razie to tyle


Wesołych Świąt Ssaki Kochane



















Pozdrawiam Carmen Cortez

niedziela, 23 grudnia 2012

Życzenia

Hej!

Jej! Przeżyłam koniec świata...W piątek mieliśmy normalne lekcje ... no i wigilię. Na lekcjach to chłopcy ryczeli: "Meteor! Na ziemię!" Heh...A na wigilii było fajnie dostałam superprezent taki zestaw-dezodorant i perfum i czekoladowego mikołaja XD
W sobotę byłam z Angel na dworze i łaziliśmy wszędzie...
A dzisiaj byłam w kościele no bo niedziela...Później robiłam zdjęcia ptakom przy karmniku. No i na końcu poszłam  z Angel(tak jak w sobotę) na dwór...
Jutro Wigilia Święta... a więc:

Boże Narodzenie wkrótce, więc życzę Wam szczerze
Ciepłych chwil w rodzinie w Wigilijną Wieczerzę
Wszystko w złocie, zieleni, czerwieni
Niech Nowy Rok będzie pełen nadziei
By spełniło się choć jedno z Waszych marzeń
Dużo szczęścia i niezapomnianych wrażeń!

Życzy Carmen Cortez:)

Wesołych Świąt
Na koniec gif:



Pozdrawiam Carmen Cortez

wtorek, 18 grudnia 2012

Nie mam pomysłuXD

Hejka, to ja:)

Dzisiaj byłam na roratach i mnie wylosowali. A ponadto Jacob był...Ehh...I Patrzył się. Czemu to nie może być takie łatwe? Oczywiście nikt mnie nie rozumie...Nikt nie chce mnie zrozumieć. Nikogo to nie obchodzi. Bo kogo obchodzą czyjeś uczucia?
Najpierw miałam WF. Po WF'ie był angol. Dostałam cztery ze sprawdzianu. Później były dwa polskie na jednym ja i dziewczyny poszłyśmy pomagać panią na sali gimnastycznej. Na drugim był sprawdzian z lektury będzie trója... Następnie był  sprawdzian z Geografii . Będę miała trzy albo cztery... Na końcu była Muzyka i śpiewaliśmy kolędy. Ja, Hanna i Amelia zostaliśmy zwolnione  z  Kółka z Polskiego. 
Poszłam do domu szybko zjadłam obiad i znów do szkoły, bo my w trójkę(Hanna,Amelia i ja) jesteśmy z chóru. Do domu wróciłam o ok . 17.20. 
Jutro mamy skrócone lekcje, bo większość klas ma wigilię klasową, my mamy w piątek. Mam już kupiony prezent dla Kate. Zdradzę dopiero w piątek:)
A i sorki, że długo nie pisałam. Po prostu nie miałam czasu.

Jutro postaram się napisać więc...
Pozdrawiam Carmen Cortez

piątek, 14 grudnia 2012

Siemanko!

Hejka. To ja:)

Miałam dzisiaj na 8.50, rano nie było rorat. Pierwsza plastyka. Dostałam szóstkę z rysunek. Polski dostałam piątkę. Religia dostałam pięć za odpowiedzi i sześć za zeszyt. WF graliśmy w kosza. Fajnie było szkoda tylko, że nasza drużyna przegrała. No, ale się staraliśmy:)
Później Godzina Wychowawcza. Losowaliśmy kto komu kupuje prezenty. I zgadnijcie kogo wylosowałam.. Tak Severusa! Myślałam, że się załamię. Na szczęście James był tak miły i się ze mną wymienił. Więc kupuję prezent Katy. Nie wiem co jej kupić. Prezent ma być skromny do 10 zł. Jeśliby się komuś chciało to proszę napiszcie w komentarzach, co mogłabym kupić.  Z góry dziękuje za pomoc(mam nadzieje, że ktoś mi pomoże). 
Na końcu Matematyka była, a i jeszcze kółko z maty. Takie przygotowawcze przed sprawdzianami.
Kończyłam o 15.15. Zjadłam w domu szybko obiad i jechałam do kościoła na roraty. Był tam Jackob i się gapił...Ahh...Wylosowali mnie wygrałam aniołka...Kolejny do mojej kolekcji:) Mam całą szafkę z aniołkami.
Po kościele jeszcze szybko do sklepu kupić mamie prezent. Moja mama ma jutro urodzinki:)
Ogólnie dzisiaj miałam fajny dzień...Jutro wstaję o 9.00 i idę z Angel na dwór. A po południu moja mama robi przyjęcie...Mam nadzieję, że się nie będę nudzić... Najwyżej wejdę na kompa i napisze kolejną notkę:)

Na dzisiaj tyle. Żegnam czytelników:)
Pozdrawiam Carmen Cortez


środa, 12 grudnia 2012

12 dzień, 12 miesiąc 2012 rok...

Siemanko:)

Dzisiaj byłam na roratach. Jacoba nie było:| Na roratach są pytania i losują odpowiedzi dzisiaj pierwszy raz mnie wylosowali! Wygrałam aniołka. Taki malutki, ale ładny:)
Później bieg do szkoły spóźniłam się na angielki, a był sprawdzian. Napisałam wszystkie zdanie, ale we wszystkim strzelałam. Może się uda tak jak na kartkówce.Hmm...Później był polski i pisaliśmy opowiadania, które mieliśmy się nauczyć dzień wcześniej. Napisałam trzy strony.. Same brednie...Później był WF graliśmy w zbijaka, nie lubię tej gry. Drużyna przeciwna oszukiwała. Następnie była Matematyka. Mówiliśmy o dzieleniu liczb dziesiętnych. Łatwizna...Na końcu mieliśmy Fizykę i takie tam nie będę zanudzać.
Na przerwie przed polskim kolega zaczął ryczeć:"Ole, ole, ole! Sypie śnieg, sypie śnieg!" Wariat no nie? No, ale bez niego nie byłoby śmiesznie. Kiedyś na polskim ja i Hanna z nim rozmawiałyśmy. A pani coś takiego:"Dziewczyny nie podrywajcie chłopaka." On na  to" No wiem, że jestem przystojny". I cała klasa się śmiała.
A prawie bym zapomniała dzisiaj ważna data 12.12.12r. To ostatnia taka data...Kolejna będzie za jakieś 89lat.W 2101r W moim pamiętniku chyba już jej nie będzie...Chyba, że ktoś będzie go kontynuował??? 

No to by było już na tyle.
Pozdrawiam Carmen Cortez




wtorek, 11 grudnia 2012

Hejcia!

Dzień Doberek! No może nie taki dzień, bo za oknami ciemno XD

Byłam rano na roratach.Widziałam Jacka. Gapił się! Heh jaki ja mam zaciesz...Jestem wariatką:) 
Dzisiaj zamiast WF i Historii(była Hista zamiast Angielskiego) szliśmy na przedstawienie. Super co nie. Nie wiem po co, ale ok. Nawet nie zasnęłam:) A to tylko dlatego, że strzelali takimi tekstami. Po zabawie nadeszły tortury...Ja geniuszka wraz z równie mądrą mnie  Hanną nie wzięłyśmy lektur. Na szczęście pani z Biblioteki nas lubi i nam wypożyczyła na dwie lekcje. Na pierwszej mieliśmy opisać co było na przedstawieniu, a na drugiej już omawialiśmy lekturę. Później była powtórka na sprawdzian z Biologii. Na końcu Muzyka i śpiewaliśmy, a dostałam 5 z kartkówki. A zapomniałam bym jeszcze, że miałam jeszcze kółko z polskiego. Mówiliśmy o interpunkcji...Kończyłam o 15.15...Strasznie późno.Nie lubię tak kończyć.
No i to by chyba było tyle, bo mi się już nie chce pisać:) Jutro idę na roraty(hmm ciekawe czy Jacob będzie) więc i tak muszę zakończyć tą notkę.

Pozdrawiam Carmen Cortez

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Nie lubię poniedziałków!

Hejo!

Nie lubię poniedziałków:(Dzisiaj miała na 7.55, ale byłam na roratach. 
Na początku miałam Kółko, następnie matematyka i tu się cieszę, bo dostałam 5! Mam zaciesz:) Amelia i Kate też miały piąteczki. Brakło mi 1,5 punkta do szóstki. No, ale przecież piątka jest git oceną. Heh... Nie wiem jak wy, ale ja nawet lubię matematykę. To chyba dzięki takiej fajnej Pani. W tym momencie pozdrawiam Panią od matematyki:) Później mieliśmy WF. 
Po WF Polski i Sprawdzian! O Bosz pisałam go jeszcze na przerwie, bo  nie zdążyłam. Liczę na Czwóreczką:) Geografia i było powtórzenie, bo ma być sprawdzian. Pani rozdawała kartkówki. Nie dostałam, bo nie pisałam XD.
Później miałam informatkę. Pan od infy mnie rozwala. Lubię go. Ale nie wiem czemu na infie z Hanną mam zawsze głupawkę. Może to dlatego, że siedzę obok Severusa? Muszę się zastanowić. Jak się dowiem to wam powiem:) Na końcu była Historia i horror! Miałam karkówkę, o której wogóle nie wiedziałam. Będzie gała:( Buu... I na dodatek musieliśmy zostawać po lekcjach, bo pani nie zdążyła nam podyktować notki...Phi...Byłyśmy z Hanną, Amelią i Kate oburzeni:| 
Hmm. O czym tu jeszcze pisać...A dzisiaj jest święto! Nie było żadnych zadań...chyba...To by chyba było na tyle. Jutro idziemy na jakieś przedstawienie. Ciekawe jak będzie..Mam nadzieję, że nie zasną z nudów. He he. W sumie mała drzemka nie zaszkodzi i tak rano wcześnie wstaje...

To "zobaczenia" w następnym poście.
Pozdrawiam Carmen Cortez

niedziela, 9 grudnia 2012

Zima:)

Cześć i Czołem:)

Jak ja uwielbiam zimę. Śnieżek prószy, drogi pokryte lodem...Można zaliczyć glebę:) Ja już zaliczyłam. Wczoraj i dzisiaj z Angel byłam na dworze się rzucaliśmy śnieżkami i przy okazji się wywaliliśmy. Fajnie jest w zimę tylko strasznie zimno. Nie wiem o czym pisać... Dzisiaj robiłam kartki świąteczne na matmę(nie nie pomyliłam się naprawdę na matę). 
To by chyba było na tyle, bo muszę już kończyć. Jutro poniedziałek trzeba iść do szkoły na roraty. A na dodatek  mam jutro sprawdzian i dwie kartkówki. mam nadzieję, że jakoś to napiszę:) 
 Hmm... A ciekawe co się jutro będzie dziać...
No to kończę notkę,jutro postaram się napisać więcej:)

Na koniec taki gif:



Pozdrawiam Carmen Cortez

piątek, 7 grudnia 2012

Początek nijaki i coś DLA SHAY!

Witam!

Dzisiaj też nie byłam w szkole, bo byłam chora jak zwykle. Na Roratach już byłam. Widziałam Jacoba w kościele..Mrrr...Fajny jest...i do tego religijny jak ja:) Może odpuścić sobie z Severusem? Przecież on i tak ma dziewczynę i praktycznie nie zwraca na mnie uwagi? No nie wiem... Ale i tak Severus mi się bardziej podoba:) Heh... Nie mam dzisiaj o czym pisać... 
Jutro pewnie będę musiała odpisywać lekcje... A w po weekendzie pisać wszystkie zaległe kartkówki... No ja niemogę  tyle musi się nazbierać przez dwa dni... Wnioskuję z tego, że w szkole bardzo dużo piszemy.
Jutro Sobota pewnie wyjdę na dwór z Angel albo pójdę do niej... 
Nie wiem o czym jeszcze pisać...Hmm...

A to dla Shay
Wchodzę na taki czat i tam sobie piszemy z koleżankami no i się jedna obraziła i mówi, że jest gównem i takie tam...Shay jeśli to czytasz wiedź, że tak nie jest. Jesteś wspaniałą przyjaciółką i wszyscy to potwierdzą- Alice, Ari, Elena, ja i inni. Weź wejdź na czat i  już nie mów tak więcej..bo my się smutamy... bez ciebie nie ma frajdy są same nudy cały tydzień na ciebie czekamy! A w weekend zawsze dobrze się razem bawimy. No przecież bym nie kłamała. 
Shay pamiętaj uwielbiamy Cię i czekamy aż wejdziesz na chata!

Koniec notki mam nadzieje, że Shay wejdzie:)
Pozdrawiam Carmen Cortez

czwartek, 6 grudnia 2012

Mikołajki

Hejcio:)

Dzisiaj nie byłam na roratach i w szkole, bo się źle czułam i tak jest nadal... 
Głowa mi pęka...Aż mi się nie chce tego pisać, ale czego nie robi się dla czytelników:)
Jak wiecie dzisiaj mikołajki. Dostałam prezent od "Mikołaja" a wy? Możecie napisać w komentarzach co dostaliście:)
Chyba nie napisze dużo... bo dzisiaj leci Kevin sam w Nowym Yorku! Co roku to samo, a i tak mi się nie znudzi. A wam? U mnie to jest jak tradycja, że się ogląda Kevina. Co tu jeszcze...
A Izabella i Zguba uciekły:( Mam nadzieje, że wrócą.

Na dzisiaj trochę mało.
Taki tam mikołaj na koniec notki:
http://0f.img.v4.skyrock.com/0f4/zipepette/pics/1402692437.gif
Pozdrawiam Carmen Cortez

środa, 5 grudnia 2012

Kociaczki

Siemanko:) 

Dzisiaj byłam w kinie było fajnie. Siedziałam obok Angel i jadał popcorn:)
 Miałam jeszcze przed kinem dwie lekcje-Polski i Angielski.
Na Angielskim sprawdzaliśmy zadanie domowe. A na polskim mówiliśmy o zagrożeniach stworzonych przez gry komputerowe.
Z kina szłam na nogach z Angel i Aleksandrą(oczywiście autobus nas przywiózł pod szkołę). Poszliśmy na rynek kupić kauczuki w naszej szkole jest teraz taka moda na kauczuki. Kupiliśmy to co było trzeba i ruszyliśmy do domu. Poszliśmy do Angel na podwórko, bo do niej przybłąkały się dwa malutkie kotki(samiczki). Jednego nazwaliśmy Izabella- Izz(dostała to imię ode mnie,bo to moje ulubione imię zaraz po Carmen)  a drugiego Zguba( odziedziczyła to imię po innym kotku którego znalazłyśmy z Angel)
Wygląd kotków
Izabella- kilku tygodniowa mała kotka. Biała z czarnymi uszkami i ogonkiem
Zguba- kilku tygodniowa mała kotka. Biała z szaro-brązowymi pasami na grzbiecie i pyszczku
Osoby które chciałby dowiedzieć się więcej proszę o kontakt:)
Sama bardzo przywiązałam do tych słodziaków i chciałaby jednego wziąć (a nawet oba!)ale mama nie pozwala :( No trudno... ale się opiekuje tymi kotkami z Angel:) Mam nadzieje, że znajdziemy im dom.

http://s.redefine.pl/dcs/o2/redefine/poszkole_user_page/31/3142282/3433146_1303216532.jpg

 Na koniec dwa kotki:)

Pozdrawiam Carmen Cortez


wtorek, 4 grudnia 2012

Kłótnia

Hejka! It's Me! O czym dzisiaj napisać..Hmm... U mnie same nudy...nic się prawie nie dzieje...

Miałam dzisiaj na 8.50 i musiałam w szkole godzinę czekać, bo byłam rano na roratach. Siedziałam w bibliotece i uczyłam się na kartkówkę z Kate.Na początku był basen z IIA. J. Angielski i była kartkówka... liczę na cztery:) Później dwa Polskie( Po co dwa w jeden dzień?! Skandal) Później była kartkówka z Geografii..A raczej miała być, ale pani jak zwykle zrobiła nam "godzinę wychowawczą". Na końcu muzyka i śpiewaliśmy... Kończyłam o 15.15, bo musiałam iść na kółko z polskiego...
A i jeszcze dzisiaj z Angel byłyśmy posłańcami,  bo Alexandra się pokłóciła z Simonem...Przekazywaliśmy wiadomości i lataliśmy jak głupie po całej szkole:) Ale podobno już  się pogodzili. No nie wiem ja ich trochę nie rozumie roztają  się i znów są razem i tak w kółko... Jak się pytałam Olki to ona gada inną wersję a jak Simona to on ma inna wersje. I jak tu zrozumieć zakochanych?
 No już za bardzo nie mam o czym pisać...Hmm.. No tak jutro jadę do kina:) Więcej  napiszę w jutrzejszym poście...

No to chyba na tyle..a i chciałam jeszcze was zachęcić do chodzenia na Roraty(Tak wiem jestem Religijna:))
Pozdrawiam Carmen Cortez

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Hejka!

Cześć, to ja. Sory, że tak długo nie pisałam ale jakoś czasu nie miałam.  Napisze to co działo się dzisiaj czyli w Poniedziałek. A w piątek były andrzejki wywróżyło mi się, że będę z Severusem. Ach te wróżby...

Dzisiaj byłam na roratach. Roraty są fajne... Można spotkać wiele interesujących osób..Heh:) Jeden minus to taki, że  trzeba rano wstawać...
Później szłam na nogach do szkoły z Kate i Amelią. Na początku kółko z "przyrody"(biologia, fizyka i takie tam). Jak zwykle robiłam zadania z Kate:). Na matmie był sprawdzian.Ciekawe co d miała. Następnie W-F i znów zbierałam na "Góre Grosza" tym razem z Hanną. Następnie Polski i i była afera dzięki czemu polski minął nawt szybko(Dostałam trzy z kartkówki). Geografia- mówiliśmy o jakiś gościach co udało im się np. odkryć Amerykę itp. Na informatyce była kartkówka dostałam pięć:) Na końcu Historia siedziałam z Kate i rysowałam po zeszycieXD

No to tyle na dziś...Mama mnie zgania, bo jutro wcześnie wstaje. No to na razie:)
Pozdrawiam Carmen Cortez


czwartek, 29 listopada 2012

Moje wariactwa

Siemka! To ja Carmen. Zaczynamy notkę za:
Trzy...
Dwa...
Jeden...
Strat!

Tak mam dzisiaj dobry humor:)  Tak w tej chwili wariuje:)

Dzisiaj na 8.50, pierwszy Polski. Tak na początek dostałam tróje z liczebników. Na dodatek była kartkówka, też pewnie będzie trója. Później była Historia. Pani wyszła z klasy...No i się zaczęło.
Bartolomeu zaczął chodzić po ławkach. A Severus i Alan weszli na krzesła i zaczęli pokaz XD
Ja z Hanną myśleliśmy nad tym dlaczego mamy taką walniętą klasę.No to na histę to,by było na tyle...Angol..no na angielskim jak zawsze...Nic ciekawego. Na Matematyce też nudy robiliśmy testy przed sprawdzianem. Na końcu była Religia. Rela jest fajna:) 
No a tak ogółem szybko mi dzień minął. Kończyłam o 13.25 i szłam na nogach z Angel do domu:) No i już nie mam o czym pisać.No to chyba było tyle na dzisiaj, bo nie che mi się pisać.Tak wiem jestem leniem. 

Jak jutro wejdę postaram się napisać dłuższą notkę.
Pozdrawiam Carmen Cortez


Dla Aleksandry!

Upragniony post dla Alex. Zadowolona?

Wieża, wieża, a w tej wieży 2 rycerzy.
Którzy wierzą, że w tej wieży złotowłosa w łóżku leży.
Złotowłosa nie leżała, dawno temu stąd już zwiała.
Bo rycerze to frajerzy, nikt w te bajki już nie wierzy.
Każdy facet kawał drania.
Im nie chodzi o starania.
Im to w głowie tylko jedno-wykorzystać damę biedną!
Na a morał z tego taki-rycerzyki to buraki.
Mieczyk wsadźcie sobie w dupę.
Nie jesteśmy takie głupie!


Kiedyś przyjdzie taka chwila chłopak powie KOCHAM CIĘ! 
Ty mu powiesz cztery słowa: mój malutki odwal się :D


My dziewczyny, 
zgrana paka 
pokonamy dziś chłopaka, 
pokonamy męski ród, 
jak podskoczą damy w dziób.
Bo chłopacy to lalusie,
im potrzebne są mamusie.
By sprzątały, gotowały,
smokiem gęby zatykały
i pieluszki przewijały!

Strzela piorun w sosny,
strzele piorun w dęby,
jak cię chłopak zdradzi strzel go prosto w zęby !

To dla takiej zwariowanej osoby jak Ty!Pozdrowienia dla Ciebie i dla Małej;)
Pozdrawiam Carmen Cortez



środa, 28 listopada 2012

Czy on może mnie kochać?

Cześć!
Nagłówek widzieliście? Tak, tak będzie o Seve:* Ale zacznijmy jak zawsze:)

Dzisiaj miałam na 7.55; pierwszy Język Angielski. Nie ma co pisać,jak zwykle nudno.
Następnie Polski..i znów o liczebnikach zbiorowych i ułamkowych..No nudziło mi się i wymyśliłam takie hasło:
"Jedna Trzecia, jedna czwarta ta nauka jest nic warta."
 Znaczy bez obrazy. Polskiego nawet da się ścierpieć, tylko tyle zadań domowych...
 Po Polskim był WF- i tu zaczyna się opowieść z Sevem. Jak zwykle nie ćwiczyłam, bo mam chore kolano(dorastanie eh..) siedziałam na ławce z Amelią i mówiłam jej o moim blogu. A on jak jakiś pacan ciągle się gapił. On to robi chyba specjalnie..Przecież on chyba wie, ze się w nim bujam...Eh. Przecież ma dziewczynę to czemu się gapi!? Nie umie tego zrozumieć. Chłopcy są jacyś inni, trudno ich zrozumieć. A no i na dodatek Amelia kazała mi oddać mu jego rzecz co jej dał "na przechowanie". No, ale przy najmniej podziękował:). Następnie była Matma. Lubie Matmę jest nawet fajna, chyba dlatego, że mamy fajną nauczycielkę:) Na koniec była Fizyka nazywana przeze mnie Eliksirami. Tak wiem za dużo Harry'ego Potter'a..No cóż, to był dzień, w którym kończyłam najwcześniej.

To by było na tyle..Do "zobaczenia" w następnym poście.
Pozdrawiam Carmen Cortez

Dla Angel!

Dzisiaj napiszę dwa posty:)
Jeden jest dla mojej najlepszej przyjaciółki tutaj znanej jako Angel. Mam nadzieję, że zaglądniesz na mój blog i zobaczysz co dla ciebie napisałam 


Chcę cieszyć się życiem,
U Twego boku.
Chcę marzyć wciąż skrycie,
O każdym wspólnym roku.
Chcę być przy Tobie,
Bo tego mi trzeba.,
Niczego więcej już,
Nie chcę od nieba.

Tak mało na świecie dobroci,
A tyle jej światu potrzeba,
Nią życie jak kwiat się złoci,
Nią ziemia się zbliża do nieba.

Pozdrawiam się kochana!
PS: Angel pozdrów Mordkę ode mnie;)

 Pozdrawiam Carmen Cortez

wtorek, 27 listopada 2012

Normalny dzień i coś od serca:)

Hejo! To ja Carmen:) to jak zwykle napisze co tam w szkole:

Dzisiaj wtorek. Miałam  na  8.50 Pierwszy basen.Uff dobrze, że nie ćwiczyłam. U nas w szkole jest taka akcja"Góra grosza'', więc ja i Amelia szłyśmy na basenie zbierać  grosiki po całej szkole. Tak nam minął basen. Następnie Angielski i jak zwykle wszyscy się darli.Nasz pan od Angola nie umie sobie z nami dać radę heh:) Później Dwa polskie na jednym mieliśmy koncert. Facet mówił o instrumentach strunowych szarpanych.Grali na Gitarze Elektrycznej, Jazzowej i Klasycznej, na Mandolinie i na takim czymś co powstało od łuku, a nazwy nie zapamiętałam.Jak to ja:D Mówił o Rock and Rolu o jego ''królu"  czyli Elvis'ie Presley'u Fajnie było.Dzięki temu przepadł nam pierwszy polski. Na drugim polskim mówiliśmy o liczebnikach o ich odmianie. O bosz a kogo to interesuje XD Wiem pisze bez sensu.
Dobra, dobra nie będę zanudzać.Może napisać coś o Seve? Ah..On ma takie oczy i ten jego wzrok..Ale kurde co ja piszę on ma dziewczynę nie mam u niego szans..A może jednak..Hmm... Pomarzyć zawsze można co nie? Taki z Seva zakazany owoc heh.Mówię sobie, żeby o nim zapomnieć, ale jak na nie spojrzy to..nie no to takie trudne...
Na pewno mało kogo obchodzi zakochanie nastolatki, ale cóż takie życie.Trzeba być silnym żeby przetrwać..Jeśli nie jesteś silny to cię podepczą...Prawda jest smutna. Tolerancja jest czymś rzadkim w dzisiejszych czasach. Liczy się tylko dobry wygląd...Prawie nikt nie zwraca uwagi na to co się kryję w środku...

Wzruszająca notka co nie? Ale przecież to prawda...No to chyba tyle na dziś...
Pozdrawiam Carmen Cortez

poniedziałek, 26 listopada 2012

Dzień jak co dzień

No co tu pisać? Nie zdarzyło się dziś nic ciekawego.Tak więc...Napisze mój plan!Yeah!

Miałam na 7.55 Kółko z Przyrody(geografia, fizyka,chemia razem wzięte) były testy które robiłam z Kate. Następnie Matematyka dostałam Czwórkę z kartkówki.(Byłam pewna, że dostane dwa...).WF-Nie ćwiczyłam, bo się źle czułam..Język Polski i jak zwykle tortury i pełno zadań; tu napisze mój dialog z mamą:
 Mama:Hej. Jak było w szkole?
Ja: Hej.Super
Mama:Masz jakieś zadanie?
Ja: Tak..z polskiego
Mama: Znowu?!
Ja:Yhy
 I tak jest codziennie XD
Później była historia.Pisaliśmy całą lekcje.Na dodatek dostałam cztery z sprawdzianu.Brakło mi jednego punkta! Grr...No, ale jednak miałam później dobry humor; to przez rozmowę Pani z moim kolegą. Krótka,  ale napisze ją:
Kolega:Lubi pani dzieci?
Pani:Nie gustuję.Wolę czekoladę.
Na to Hanna do mnie:
Hanna: No widać
Ja:No
Heh:)
Na koniec była Geografia. Uczyliśmy się o oceanach i kontynentach. Pani powiedziała, że zrobi nam z tego kartkówkę.Eh..
Wracałam ze szkoły na nogach z Angel. A Aleksandra z Simonem..No no..

Ej..udało mi się rozpisać.Jej. No więc kończę ten wpis bo nie mam już o czym pisać
Pozdrawiam Carmen Cortez

Zakochani

W Niedzielę byłam na dworze z Aleksandrą.Simon do  niej przyszedł. Poszliśmy na Plac Zabaw, chwile posiedzieliśmy.Potem poszliśmy do mnie do ogródka. Simon bawił się z Dżekim. Widać był, że psina go polubiła:) Simon rzucał mi piłkę, bo pies nie dał mu żyć. He he. Znudziło nam się to siedzenie wiec mieliśmy iść po Camila (kolegę z klasy Olli). Na moje szczęście po Ollkę zadzwoniła mama i musiała iść na obiad. A ja? Ja musiałam siedzieć z Simonem. Phi co ja niańka? Dobrze, że jej kot do mnie przyszedł, bo bym się zanudziła na śmierć XD. Olcia szybko zjadła(i dobrze) więc poszliśmy(znowu) na Plac Zabaw.Widziała nas Hanna i szybko przyleciała:)Simon zaczął mówić, żeby poszła.Ona na to, że to miejsce publiczne i że może sobie tu być. Miałam niezły ubaw.Sim się wkurzył, ja zaczęłam im(Olli i Simowi) robić zdjęcia.On zaczął robić nam zdjęcia(Mi i Hannie)Wkurzyliśmy się i sobie poszliśmy..Przez chwilę za nami szli. A to nie koniec Olka zostawiła Simona, bo ten podobno miał obiad. No nie wiem hmm... Odprowadziłam Olkę i Hannę(Hannę tylko do jej babci:)) i poszłam do domu.

No to tyle.
Pozdrawiam Carmen Cortez

niedziela, 25 listopada 2012

Pierwszy wpis

Hejcio to ja. oto mój pierwszy wpisik:

Dzisiaj miałam iść do Angel na urodziny.Nie było co robić więc weszłam na komputer.Posiedziałam trochę do obiadu.Potem umyłam włosy i poszłam do Angel.
Oprócz mnie na urodzinach były:Aleksandra,Jullia i Nicola.Ogólnie było fajnie grałyśmy w butelkę na Prawdę i Wyzwanie.Była pizza. Pod koniec graliśmy w gry i oglądaliśmy Kevina.Angel dostała dużo fajnych prezentów.Już nie mogę się doczekać moich urodzin.

No na razie mało tego...Następnym razem postaram się bardziej wysilić:)
Pozdrawiam Carmen Cortez

piątek, 23 listopada 2012

Witam

Nazywam się Carmen Cortez i będę prowadzić tego bloga.Jest to coś w rodzaju pamiętnika.Mam nadzieje, że się wam spodoba.
Pozdrawiam Carmen Cortez