Hejka. To ja:)
Miałam dzisiaj na 8.50, rano nie było rorat. Pierwsza plastyka. Dostałam szóstkę z rysunek. Polski dostałam piątkę. Religia dostałam pięć za odpowiedzi i sześć za zeszyt. WF graliśmy w kosza. Fajnie było szkoda tylko, że nasza drużyna przegrała. No, ale się staraliśmy:)
Później Godzina Wychowawcza. Losowaliśmy kto komu kupuje prezenty. I zgadnijcie kogo wylosowałam.. Tak Severusa! Myślałam, że się załamię. Na szczęście James był tak miły i się ze mną wymienił. Więc kupuję prezent Katy. Nie wiem co jej kupić. Prezent ma być skromny do 10 zł. Jeśliby się komuś chciało to proszę napiszcie w komentarzach, co mogłabym kupić. Z góry dziękuje za pomoc(mam nadzieje, że ktoś mi pomoże).
Na końcu Matematyka była, a i jeszcze kółko z maty. Takie przygotowawcze przed sprawdzianami.
Kończyłam o 15.15. Zjadłam w domu szybko obiad i jechałam do kościoła na roraty. Był tam Jackob i się gapił...Ahh...Wylosowali mnie wygrałam aniołka...Kolejny do mojej kolekcji:) Mam całą szafkę z aniołkami.
Po kościele jeszcze szybko do sklepu kupić mamie prezent. Moja mama ma jutro urodzinki:)
Ogólnie dzisiaj miałam fajny dzień...Jutro wstaję o 9.00 i idę z Angel na dwór. A po południu moja mama robi przyjęcie...Mam nadzieję, że się nie będę nudzić... Najwyżej wejdę na kompa i napisze kolejną notkę:)
Na dzisiaj tyle. Żegnam czytelników:)
Pozdrawiam Carmen Cortez
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz