piątek, 7 grudnia 2012

Początek nijaki i coś DLA SHAY!

Witam!

Dzisiaj też nie byłam w szkole, bo byłam chora jak zwykle. Na Roratach już byłam. Widziałam Jacoba w kościele..Mrrr...Fajny jest...i do tego religijny jak ja:) Może odpuścić sobie z Severusem? Przecież on i tak ma dziewczynę i praktycznie nie zwraca na mnie uwagi? No nie wiem... Ale i tak Severus mi się bardziej podoba:) Heh... Nie mam dzisiaj o czym pisać... 
Jutro pewnie będę musiała odpisywać lekcje... A w po weekendzie pisać wszystkie zaległe kartkówki... No ja niemogę  tyle musi się nazbierać przez dwa dni... Wnioskuję z tego, że w szkole bardzo dużo piszemy.
Jutro Sobota pewnie wyjdę na dwór z Angel albo pójdę do niej... 
Nie wiem o czym jeszcze pisać...Hmm...

A to dla Shay
Wchodzę na taki czat i tam sobie piszemy z koleżankami no i się jedna obraziła i mówi, że jest gównem i takie tam...Shay jeśli to czytasz wiedź, że tak nie jest. Jesteś wspaniałą przyjaciółką i wszyscy to potwierdzą- Alice, Ari, Elena, ja i inni. Weź wejdź na czat i  już nie mów tak więcej..bo my się smutamy... bez ciebie nie ma frajdy są same nudy cały tydzień na ciebie czekamy! A w weekend zawsze dobrze się razem bawimy. No przecież bym nie kłamała. 
Shay pamiętaj uwielbiamy Cię i czekamy aż wejdziesz na chata!

Koniec notki mam nadzieje, że Shay wejdzie:)
Pozdrawiam Carmen Cortez

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz