Dzisiaj nie byłam na roratach i w szkole, bo się źle czułam i tak jest nadal...
Głowa mi pęka...Aż mi się nie chce tego pisać, ale czego nie robi się dla czytelników:)
Jak wiecie dzisiaj mikołajki. Dostałam prezent od "Mikołaja" a wy? Możecie napisać w komentarzach co dostaliście:)
Chyba nie napisze dużo... bo dzisiaj leci Kevin sam w Nowym Yorku! Co roku to samo, a i tak mi się nie znudzi. A wam? U mnie to jest jak tradycja, że się ogląda Kevina. Co tu jeszcze...
A Izabella i Zguba uciekły:( Mam nadzieje, że wrócą.
Na dzisiaj trochę mało.
Taki tam mikołaj na koniec notki:
Pozdrawiam Carmen Cortez
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz