niedziela, 26 października 2014

Co ze mną jest?

Cóż notki dawno nie było bo mi się nie chciało*kryje się za krzesłem*
Miałam napisać coś ważnego, ale, że zapomniałam... To się będę chwalić...

Mój piękny nabytek (z przed 15 dni xD):

Awww tak się cieszę :3




Co z nowości:
Zaczęłam też chodzić na oazę. Ruch Światło Życie. To jest niesamowite. Ci ludzie są wspaniali. Odnalazłam wiarę w ludzkość *wzruszona ociera łezkę* Kocham tych ludzi!



No, cóż co jeszcze mogę powiedzieć...
W maju jadę do Londynu!
Jak się uda porwę Tomasza *evil face*
 Jakby się tak szło ulicą, i się rozgląda, i ukazuję się taki widok:
Normalnie zawał xD


A i jeszcze jedno. Muszę, muszę to tu wstawić, bo wierzę, że to TEN PRAWDZIWY MIKE:
http://ask.fm/MichaelJoeJacksonOfficial
 (uroczo wygląda w tej bluzie *o*)


Poland loves you, Micheal ♥



 Michael Jackson- Todo Mi Amor Eres Tu
(Me encanto esta canción- Kocham tę piosenkę
Sí, me aprendo español- Tak, uczę się hiszpańskiego
Taki fejm xD)



Wybaczcie, że krótko... Nie mam ostatnio czasu.
NIGDY PRZENIGDY NIE ZAPISUJCIE SIĘ NA OLIMPIADY ;__;

Pozdrawiam (Zbieram na ciastka) Cami

sobota, 16 sierpnia 2014

Michael Jackson żyje i jest taksówkarzem...


"Michael Jackson żyje i jest taksówkarzem" Taki oto tytuł znalazłam w internecie. Najpierw pomyślałam, że to po prostu jakiś żart. Ale...

  Jean Walker, bo tak nazywa sie nasza kopia (ale tylko głosowa xD) jest taksówkarzem.
I... Nie wiem o nim zbyt wiele.
Sami sobie porównajcie: (Jean śpiewa, tańczy Ricardo: "The Walkers")



Tu Michael:

Chcecie więcej?:

Pełno tg w internecie.

Tak wywyższam Jean'a, a jest jeszcze Ricardo!
Świetnie tańczy! Mistrzunio xD




A na koniec BONUS:
Pozdrawiam Cami


niedziela, 20 lipca 2014

Avengers :3

Tak mnie wzięło na notkę xD

Przedstawię Wam Tych wariatów, których tak kocham ^ ^.

Clinton Barton- Hawkeye, Clint. Nie denerwujcie go, bo zarobicie strzałą w oko. Nikt nie wie co ćpa, ale ma wieczną fazę:




Anthony Stark-Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. Uwielbia duzo pic. Urządza niezłe imprezy. Czasem tyle wypije, że nie potrafi założyć nawet zbroi:

Thor Odinson-zwany bogiem Piorunów ... Albo Młotkiem. Cały czas lata z swoich ukochanym Miał Miałem. Taka starożytna Miley Cyrus. 


Avenger Gag Reel


Steven Rogers, słynny Kapitan Ameryka. Odwaga, honor, ojczyzna i takie tam. Nie potrafi założyć spadochronu:
Avenger Gag Reel
Ani do z gracja zeskoczyć (chciał się popisać, ale coś mu nie wyszło).

Bruce Banner-Hulk. Niby taki straszny. Ale jak przyjdzie co ma czego ... No wlasnie:
Avenger Gag Reel



Natasza Romanoff-Czarna Wdowa . Chyba jedyna w miarę normalna osoba. Lubi sobie postrzelać i skopać tyłek (twarz. .. whatevers) Bartonowi:




Ewentualnie porozmawiać z psychopatą:





Ach, jeszcze ktoś. Może nie jest z Avengers... Ale...ale film bez niego byłby klapą. Kto to? LOKI!

Loki Laufeyson-Bóg kłamstw, Chaosu. Psychol, taki Bad Boy, ale i tak wszyscy go kochaj i wielbią na kolanach.
Pierdl bycie królem! Zostan Tap Madl! 

Polubił jeżdżenie Samochodami:



Awhahha musiałam to wstawić!


Pozdrawiam wszystkich! Ciesząca się z wakacji Carmen

poniedziałek, 7 lipca 2014

Dziś jest 7.7.2014, On wróci?

Niby zwykły dzień prawda? A jednak. Moonwalkers mają teorię. Teorię, która mówi, że Michael Jackson żyje.
Czy jego śmierć nie była Waszym zdaniem dziwna? Jakby upozorowana? A jeśli On żyje i ma się dobrze?
Ale dlaczego miałby powrócić dziś?
Jak wiecie liczba siedem była/ jest dla Mike'a szczęśliwą liczbą.
7 dzień 7 miesiąc... a rok?
dodajcie sobie wszystkie cyfry.
2+0+1+4=7
Trzy siódemki. 777

Do tego moja teoria codo tej daty 
(zero pominęłam, gdyż nie mnoży się one)
7x7x2x1x4=392
392:7= 56 - czyli wiek jaki by obecnie miał Mike

Czy to wszystko jest przypadkiem?
Jest tyle dowodów...
Ja mam nadzieje, że nie... że on wróci...
Może nie powinniśmy "męczyć" tym Michael'a. 
Ale chyba przyznacie, że robimy to z miłości? Bo nam Go strasznie brakuje? Bo strasznie tęsknimy?

Czekam i zawsze będę czekała na dzień, w którym ludzie zrozumieją swoje błędy.
Kiedy odezwie się zegar zaklęty.
Zabije ten ostatni raz.
I skończy się nasz czas.
-by Carmen Cortez

Pozdrawiam (czekająca na cud) Carmen Cortez

środa, 18 czerwca 2014

Lista Mężczyzn, za których chyba każda dałaby się pociąć.

Tak wiem, że długo nie pisałam. Wybaczcie. No, ale szkoła. Trzeba było się podciągnąć do paska. Mam średnią 5,2 xD Joo xD No i tak myślałam, żeby zrobić taką oto Listę. Może zrobię podobno o filmach bądź książka. No to Let's go.

10. Mark Ruffalo

Tak facet najbardziej chyba znany z Avengres, gdzie grał wielkiego, zielonego Hulk'a, znanego też jako Dr. Robert Bruce Banner. Grał też w: Dziś 13, jutro 30 (Matt), Iluzja (Dylan Rhodes) i innych, których nie obejrzałam xD
9. Tom Felton

A więc tak... Tom jest mi najbardziej znany jako Draco Malfoy... I własnie takim go pokochałam.
8. Chris Evans

Ukochany Kapitan Ameryka. Honor, ojczyzna, odwaga i takie tam. Mi także znany jako wielki buntownik Johnny Storm z Fantastycznej Czwórki.
7. Artur Chamski

Arciego lubię za Twoja twarz brzmi znajomo. Poznałam go właśnie dzięki temu programowi. Spodobał mi się jako Prince.
6. Jeremy Renner

Sokolik ^^ Hawkeye/Clint Barton z Avengers. Mnie ukradł serce też jako Aaron Cross (Dziedzictwo Bourne'a). Ach no i jako Hansel z Hansel i Gretel: Łowcy Czarownic. Grał jeszcze w Mission: Impossible- Ghost Protocol (William Brandt)
5. Johnny Deep

No to tego pana chyba nie muszę przedstawiam. Oczywiście pokochany za KAPITANA Jack'a Sparrow'a (Piraci z Karaibów), ale również za Szalonego Kapelusznika ( Alicja w Krainie Czarów), no i za Willy'ego Wonka'e xD
4. Robert Downey Junior

Tu moje wielkie Aww xD Mój tatuś! Geniusz, miliarder, playboy, filantrop... Iron Man. Robert to nie tylko Tony Stark... To także Sherlock Holmes, Marcus Kozak(Na psa urok), Harry Lockhart(Kiss Kiss Bang Bang), Peter Hihgman (Zanim odejdą wody).
3. Christian Coulson

Tom Marvolo Riddle. Młody Lord Voldemort, którego Harry spotyka w Komnacie Tajemnic. Dziedzic Slytherina. Padam na kolana przed takim Voldemortem ^^
2. Tom Hiddleston

Mój najukochańszy Tomasz! *.* Jak wiadomo grał Lokiego- boga, Który chciał przejąć władzę nad światem. Tak przed nim do bym uklęknęła (Ale bez skojarzeń!). Też go kocham za Adama z OLLA. Znany także z Głębokie błękitne morze, O północy w Paryżu, Czas wojny.
1. Michael Jackson

WIELKI, WIELKI, WIELKI, WIELKI....(Kilka godzin później) WIELKI KRÓL POPU. Tyle do powiedzenia mam! Ostatnio wyszła jego "pośmiertna"( Bo on żyje mamy z innymi Moonwalkers dowody!) płyta Xscape. Mam wersje delux! Ale ja się tym jaram. Słuchając Jego piosenek czuję, że jest obok mnie.
Kocham go. Jestem wielką fanką. Jeśli chcesz się ze mną zadawać musisz TO zaakceptować. A jak nie to spadaj w podskokach.
Michael Jackosn- Love Never Felt So Good


Nie ważne  ile odpowiedzi pojawi się w myślach na pytanie " Jak się czujesz"... Zawsze odpowiedź jest ta sama:


Pozdrawiam Carmen 

środa, 12 marca 2014

Ah moje sny^^

Ostatnio zaczęłam pisać na Facebooku z Loczkiem xD Serio! Ma Fejsa xD I chyba dlatego mam takie dziwne sny... Dziś mi się śniło tak:

Była jakby zima. Szłam z Amelią i jak dobrze pamiętam z Kate Bones, odprowadzałam je do domu. Szłyśmy w jedną stronę(prawdopodobnie w stronę domu Ami), a to dziwne, bo Kate mieszka w przeciwnym kierunku od Ami. Przechodziłyśmy obok wielkiego lodowiska. I właśnie tam też był Jacob. Dziewczyny zaczęły gadać o nim coś więc ja powiedziałam:"Nie chce mi się już z wami gadać, cześć" i poszłam.  Zaczęłam Jake i jego kolegów śledzić od tak z nudów. Doszłam do jakiejś bazy. A tam terminatory! Ja chciałam spieprzać, ale zauważył mnie jeden z kolegów Jake'a i powiedział, że są przeprogramowane i nic nie zrobią. Nagle te terminatory zaczęły wariować i strzelać to ja dałam nogę.
I tak jakby wszystko się zmieniło- było lato, a ja jechałam z mamą do jakieś pani. Było to takie miejsce pełne starych bloków. Poszliśmy do jednego z tych bloków i tam była taka starsza pani i jeszcze taki jeden chłopak.. Może miał 16 lat(ładny był xD) To ja z tym chłopakiem zrobiliśmy kawę i herbatę. Okazało się (nwm jakim cudem), że ta pani to moja babcia! Normalnie się w nią zmieniła. Ja miałam już tego dosyć więc poszłam do sklepu po coś do picia(wiem dziwne). Stoję sobie w kolejce a tu nagle JEGO głos i po chwili ON sam. Michael Jackson. Stałam przez chwilę jak wryta, ale potem złapałam go za rękę z takim cichym: "Michael.." On uścisnął moją dłon i się uśmiechnął do mnie. Tak ślicznie^^  I odpłynęłam. Obudziłam się w jakimś zaułku z koleżanką poznaną przez neta- Ari. Zauważyłam gościa, który.. właśnie rozszarpywał komuś gardło."Wampir?"- pomyślałam wtedy.. I nie myliłam się. Był to Adam z OLLA(Tylko kochankowie przeżyją). Podszedł do mnie.. Wiedziałam co chcę. Próbowałam się bronić, ale on był silniejszy.. Ugryzł mnie. Jednak nadal widziałam co robił... To było takie dziwne.. Odsunął się ode mnie i już po chwili stał na schodach uśmiechając się.
KONIEC 
THE END

Wygląda jak zmyślone co? Ale to prawda
A wy macie jakieś dziwne sny?


You just got Loki'd

Pozdro Cami

piątek, 7 marca 2014

Uwielbiam moją klasę^^


Hejo xD

Dziś w mojej szkole był Dzień Kobiet... No, bo dziś piątek xD
Od chłopaków dostaliśmy ciastka( upieczone przez Wandzie xD)  i po tulipanie, a że Durcio miał urodziny to się jeszcze po cukierku trafiło xD
Po szkole byłyśmy na pizzy(wegetariańskiej xD.. chłopcy mieli turecką..xD 30 cm...xD). Było chyba nas z 12: Era, Rysiu(LukexD), Myal, Duraj, Camil, Alex, Kate, druga Kate, Ami, Carolina, Sylvia no i ja
Najpierw poszli Era z Rysiem, później uciekła Kate Bones, a następnie zwiał Durcio.. To chyba przez śpiewanie mu Sto lat w pizzeri.. No cóż.. 
Ami, Carolina i Sylvia poszły też niedługo po tym odprowadzone przez nas na rynek. Ja, Kate, Myal, Camil i Alex robiliśmy rozrubexD Przykładowo robiliśmy bombę pod podstawówką(mentosy+cola). 
Później czekaliśmy z Kate na busika... I znów siarę robili
Była tam policja.. Chyba jakąś babe zgarnęli
Ja: Alex. Idź  do tej babci i przytul ja i powiedź" Co się stało babciu?"
Taka beka.. Albo Myal miał taka bluzę dziwnie zapinaną i włożył na głowę butelkę i tak łaził.. Chłopcy nawet poszli tak do sklepu!xD 
Albo Kate już jechała, ale ten autobus się jeszcze wracał, więc Alex poszedł do tego kierowcy i taka rozmowa:
Alex: Ile kosztuje bilet
Kierowca: Dokąd?
Alex: Nie wiem 
I wyszedł xD
Taka beka.. Ten kierowca później podjeżdża do nas i taki tekst: Synek idź się leczyć, bo jesteś popierdolony 
Bekaaa xD Leże i nie wstaje...
Po mnie przyjechał tata, więc po chwili i ja się stamtąd zmywałam xD

Jak wróciłem to jeszcze szłam z Alexią na dwór. Gadałyśmy i jak zwykle słuchałyśmy muzyki no i planowałyśmy wyjazd do kina... Jedziemy na Kapitana Amerykę ^^

Chyba Loki maczał w tym palce xD:














Ah każdy zna kogoś kto wszystko rozwala xD

Zbuku- Że życie ma sens

No dziękuje za uwagę i żegnam

Pozdro Cami

wtorek, 4 marca 2014

Wiersze

Obiecałam moim koleżankom, że dam im te wiersze na konkurs recytatorski
Oto one:(wybaczcie musiałam to wziąć z neta)

  • Gałczyński Konstanty Ildefons- Dlaczego ogórek nie śpiewa
Pytanie to, w tytule, 
postawione tak śmiało, 
choćby z największym bólem 
rozwiązać by należało. 

Jeśli ogórek nie śpiewa, 
i to o żadnej porze, 
to widać z woli nieba 
prawdopodobnie nie może. 

Lecz jeśli pragnie? Gorąco! 
Jak dotąd nikt. Jak skowronek. 
Jeśli w słoju nocą 
łzy przelewa zielone? 

Mijają lata, zimy, 
raz słoneczko, raz chmurka; 
a my obojętnie przechodzimy 
koło niejednego ogórka.
  • Modlitwa za rzeczy - Tadeusz Gajcy
Uspokój serca zegarów, 
zmęczone są - 
żarówkom przygaś powieki, za długo patrzą na nas, 
tramwajom pozwól odpocząć, 
niechaj nie drepcą wciąż 
i domom zabroń się wspinać 
w miastach obłych jak w dzbanach. 

Zdyszanym kołom pociągów 
kwietny spoczynek nakaż, 
płuca motorów napełnij ciszą wonną od gwiazd, 
trupim wydechem spalin 
niech się więcej nie żali 
kominów wysoki pochód w nieodgadniony czas. 

Sprzętom naszym milczącym głos zamarły wyzwól, 
piórom ześlij wytchnienie, papier zostaw bez liter, 
niech przemówią znad półek książki kurzem przybite, 
krajobrazy więzione na płótnach 
niech zejdą w pokoje nasze - 

Za wszystkie rzeczy smutne, 
za wszystkie serca maszyn 
prosimy Cię, Panie.
  • Leśmian Bolesław- Odjazd
Gdym odjeżdżał na zawsze znajomym gościńcem,
Patrzyły na mnie bratków wielkie, złote oczy,
Podkute szafirowym dookoła sińcem.
Był klomb i rój motyli i błękit przeźroczy,
I rdzawienie się w słońcu dojrzałej rezedy.
A gdy byłem już w drodze, sam nie wiedząc kiedy
I czemu - przypomniałem te oczy, przyziemnie
Śledzące mą zadumę i wpatrzone we mnie
Tym wszystkim, czym się można wpatrzone w świat i dalej.

Co widziały te oczy, nim w tysiącu alej
Zginąłem, jedną chatę rzucając za sobą?
I czemu z szafirową zawczasu żałobą
Patrzyły w ten mój odjazd poprzez zieleń rdzawą
Rezedy, co pachniała, przytłumiona trawą?
I dlaczego te oczy były coraz łzawsze?
Czy nie wolno nic nigdy porzucać na zawsze
I zostawiać samopas kędyś - na uboczu?
Czy nie wolno odjeżdżać znajomym gościńcem
I oddalać się zbytnio od tych złotych oczu,
Podkutych dookoła szafirowym sińcem? 

  • Leśmian Bolesław- Dwoje ludzieńków

Często w duszy mi dzwoni pieśń, wyłkana w żałobie,
O tych dwojgu ludzieńkach, co kochali się w sobie.
Lecz w ogrodzie szept pierwszy miłosnego wyznania
Stał się dla nich przymusem do nagłego rozstania.

Nie widzieli się długo z czyjejś woli i winy,
A czas ciągle upływał - bezpowrotny, jedyny.
A gdy zeszli się, dłonie wyciągając po kwiecie
Zachorzeli tak bardzo, jak nikt dotąd na świecie!

Pod jaworem - dwa łóżka, pod jaworem - dwa cienie,
Pod jaworem ostatnie, beznadziejne spojrzenie.
I pomarli oboje, bez pieszczoty, bez grzechu,
Bez łzy szczęścia na oczach, bez jednego uśmiechu.

Ust ich czerwień zagasła w zimnym śmierci fiolecie,
I pobledli tak bardzo, jak nikt dotąd na świecie!
Chcieli jeszcze się kochać poza własną mogiłą,
Ale miłość umarła, już miłości nie było.

I poklękli spóźnieni u niedoli swej proga,
By się modlić o wszystko, lecz nie było już Boga.
Więc sił resztą dotrwali aż do wiosny, do lata 

By powrócić na ziemię - lecz nie było już świata.

  • Julian Tuwim- Mieszkańcy

Straszne mieszkania. W strasznych mieszkaniach
Strasznie mieszkają straszni mieszczanie.
Pleśnią i kopciem pełznie po ścianach
Zgroza zimowa, ciemne konanie.

Od rana bełkot. Bełkocą, bredzą,
Że deszcz, że drogo, że to, że tamto.
Trochę pochodzą, trochę posiedzą,
I wszystko widmo. I wszystko fantom.

Sprawdzą godzinę, sprawdzą kieszenie,
Krawacik musną, klapy obciągną
I godnym krokiem z mieszkań - na ziemię,
Taką wiadomą, taką okrągłą.

I oto idą, zapięci szczelnie,
Patrzą na prawo, patrzą na lewo.
A patrząc - widzą wszystko oddzielnie
Że dom... że Stasiek... że koń... że drzewo...

Jak ciasto biorą gazety w palce
I żują, żują na papkę pulchną,
Aż papierowym wzdęte zakalcem,
Wypchane głowy grubo im puchną.

I znowu mówią, że Ford... że kino...
Że Bóg... że Rosja... radio, sport, wojna...
Warstwami rośnie brednia potworna,
I w dżungli zdarzeń widmami płyną.

Głowę rozdętą i coraz cięższą
Ku wieczorowi ślepo zwieszają.
Pod łóżka włażą, złodzieja węszą,
Łbem o nocniki chłodne trącając.

I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki,
Spodnie na tyłkach zacerowane,
Własność wielebną, święte nabytki,
Swoje, wyłączne, zapracowane.

Potem się modlą: "od nagłej śmierci...
...od wojny... głodu... odpoczywanie"
I zasypiają z mordą na piersi
W strasznych mieszkaniach straszni mieszczanie. 

  • Urszula Kochanowska, Bolesław Leśmian

Gdy po śmierci w niebiosów przybyłam pustkowie, 
Bóg długo patrzał na mnie i głaskał po głowie.

"Zbliż się do mnie, Urszulo! Poglądasz, jak żywa... 
Zrobię dla cię, co zechcesz, byś była szczęśliwa." 

"Zrób tak, Boże - szepnęłam - by w nieb Twoich krasie 
Wszystko było tak samo, jak tam - w Czarnolasie!" - 
I umilkłam zlękniona i oczy unoszę, 
By zbadać, czy się gniewa, że Go o to proszę? 

Uśmiechnął się i skinął - i wnet z Bożej łaski 
Powstał dom kubek w kubek, jak nasz - Czarnolaski. 

I sprzęty i donice rozkwitłego ziela 
Tak podobne, aż oczom straszno od wesela! 

I rzekł: "Oto są - sprzęty, a oto - donice. 
Tylko patrzeć, jak przyjdą stęsknieni rodzice! 

I ja, gdy gwiazdy do snu poukładam w niebie, 
Nieraz do drzwi zapukam, by odwiedzić ciebie!" 

I odszedł, a ja zaraz krzątam się, jak mogę - 
Więc nakrywam do stołu, omiatam podłogę - 

I w suknię najróżowszą ciało przyoblekam 
I sen wieczny odpędzam - i czuwam - i czekam... 

Już świt pierwszą roznietą złoci się po ścianie, 
Gdy właśnie słychać kroki i do drzwi pukanie... 

Więc zrywam się i biegnę! Wiatr po niebie dzwoni! 
Serce w piersi zamiera... Nie!... To - Bóg, nie oni!... 


Ja zamawiam Leśmian Bolesław- Odjazd, jakby co

Wasza Carmen/Aga ^^ 

środa, 26 lutego 2014

I ♥ music

Siemka! xD

Cóż dzisiaj miałam taki dzień, że nie wyrabiam xD
Najpierw mata i sprawdzian.. Myślałam, że nie bd umiała pisać, bo mnie ręka zaczęła boleć;_; I ten strach
"F*ck nie zdążę"
Po dwóch godzinach matematyki(jedna dodatkowa, bo jestem w klasie matematycznej ;_;) była hista no i kartkówka... Może bd 4 xD Na ostatniej lekcji histy gadaliśmy trochę i mitologi nordyckiej.. Jestem mądrzejsza od pani..(Która za przykład boga wymieniła Thora, a nie Lokiego -.-)
Później był hiszpański i pani oddawała sprawdziany.. Mam piątkę! xD A wszędzie strzelałam xD
Po Hiszpanie, Polak- kontynuacja lekcji o renesansie.
No i muzyka.. Co tam się działo! Był sprawdzian, a wszyscy ściągali xD Pan patrzał, a w ogóle nic nie zrobił xD
Moje kol najlepsze a miały na ławce (po kolei wymieniając): Książkę, zeszyt, ściągę, zeszyt, książkę xD
Ja ściągałam tylko z zeszytu... Bd chyba cztery eh.. jako jedyna pewnie..;_;
Później już tylko godz. wychowawcza, chór i do domu xD

A jutro mam powtórzenie z fizy i kartkówkę z polaka z Quo Vadis.. Nic nie umie ;_;
Nie przeczytałam w ogóle tej lektury.. To ten ja chyba pójdę czytać streszczenia..

A jutro Tłusty Czwartek.. Ile pączków planujecie zjeść? Moja mama upiekła już chrusty^^

Michael Jackson- Who is it

Pozdrawiamy Carmen(czytająca streszczenie) i Loki(próbujący ogarnąć po co Tłusty Czwartek)


wtorek, 25 lutego 2014

Kabareton-czyli o tym co się dzieje w typowej Polskiej gimbazie

Dzisiaj na w-f'ie nie ćwiczyłam, ponieważ miałam zwolnienie z powodu bólu kolan(mam chorą rzepkę czy jakoś tak). Vika także nie ćwiczyła, bo skręciła sobie kostkę jak grała w koszykówkę. Tak więc siedziałyśmy razem i gadałyśmy, śmiałyśmy się itd. Przyszła klasa z liceum tak więc było z czego się pośmiać najpierw taki gościu(chyba gej) był no.. Loki zaprezentuj.

Don't be stupid I'm a lady
No jakoś tak xD
Był jeszcze taki jeden chłopak miał na koszulce napis 69 
Ja: Przypadek?
Razem: Nie sądzę! 
I później tylko on trafił do bramki, a Vika: No wiesz 69 zawsze  trafia.
I taki śmiech xD
Przypominałyśmy sobie jeszcze stare czasy jak chłopcy w podstawówce robili z papieru telefony, laptopy i tablety. Ami miała taki z zmienianą tapetą! xD
Stwierdziłyśmy też, że w przyszłości będę występować w kabarecie, a Vika przyjdzie na mój pierwszy występ. Mariolka Krejzolka!
Na matmie byli policjanci i gadali nam o cyberprzemocy(Nie ujawnię nazwisk, bo nie chcę do poprawczaka ;_;)
Tekst Pauli: Mamy się bać Trynkiewicza?
Cała klasa w śmiech xD
Za to na polaku robiliśmy prace grupową o renesansie.. Ja byłam z Alexem,Sylvią, Caroliną, Dominikiem i Lukiem. Dostaliśmy wszyscy +5, a Carola 6, bo wszystko prezentowała.
I ten pośpiech(mieliśmy tylko pół godziny)
-Szybciej przyklejaj to
-A tu co ma być?
-To się nie zmieści!
-Nie tak! 
-Tam się odkleja
-A gdzie ramy czasowe!? Dobra są..
I kilka innych xD

Cóż okazało się też, że zgubiłam gumkę(do gumowania.. żeby nie było wątpliwości).. Zostawiałam ją w hali sportowej. Życie -.-
*siedzi z książką o mitologi nordyckiej* A właśnie miałam wam powiedzieć, że przeżyłam.. Ale chyba za niedługo zginę, bo planuje napisać opowiadanie o Lokim.

Ah właśnie! Miałam powiedzieć jeszcze, że kupiłam sobie fedorę- kapelusz taki jak miał MJ^^
Mam jeszcze białą kurtkę i takiego samego koloru spodnie... Babcia nazwała mnie Michaelem ^^

No to macie na Koniec Naszego Króla, a ja zmykam

Michael Jackson-They don't care about us
I ta jego koszulka*o* Kupcie mi*o*

Pozdrawiamy Carmen i Loki ^^


sobota, 22 lutego 2014

Kolejny koniec świata?



Witajcie w tak pięknym dniu jakim jest Ragnarök.  
Ragnarök lub ragnarek – w mitologii skandynawskiej zmierzch bogów (Götterdämmerung). W wyobrażeniach mitologicznych ma on być wielką walką pomiędzy bogami a olbrzymami pod wodzą Lokiego, w wyniku której świat i Asgard, siedzibę bogów, strawi ogień, wszystkie gwiazdy zgasną, a Ziemię zaleje wielkie morzePrzeżyje tylko jeden mężczyzna i jedna kobieta, którzy skryją się w gałęziach drzewa Yggdrasil.

Chyba mnie nie zabijesz? Prawda Loki? ;_;

Zastanowię się


 I tak wszyscy zginiemy..


Ma przeżyć jedna kobieta i jeden mężczyzna.. Tak więc..


Jak ma przeżyć Bieber to wole zginąć. Dziękuje za uwagę.


Strasznie się dziś nudzę.. Cóż czekam na koniec świata.. Jak przeżyje.. to dam wam znać..
Cała prawda:




Michael Jackson-Bad
,,Nie obchodzi mnie to, że nie potrafię śpiewać. Właśnie leci piosenka Michaela Jacksona, więc będę śpiewać."- Carmen Cortez


Papatki

















Pozdrawiam (jeszcze żyjąca)Cami i Loki

piątek, 14 lutego 2014

Walentynki

Cóż Walentynki.. Pięknie..
No cóż mieszkam w mieście i uczęszczam do szkoły, których patronem jest św. Walenty.
Co się dziś wydarzyło? Może zacznę od początku.
Najpierw szkoła i tu apel. Śpiewałam w chórku hymn naszej szkoły xD. Ze szkoły szliśmy na msze. Myślałam, że zasnę na kazaniu.. gadał chyba pół godziny. Na mszy był mój Jake. Kate Holmes mnie szturchała. Okey.. odwróciłam głowę. Druga Kate i Ami się do mnie szczerzą. Odwracam głowę w drugą stronę. Vika i Paula się szczerzą. Patrze prosto Eric się odwraca. Ludzie ogarnijcie się!
Po kościele byłyśmy z Kate, druga Kate, Amelią, Merry, koleżanka Merry, moja imienniczka Carmen(^^) i z jej koleżanką Viką na gofrach. Oczywiście było dużo śmiechu. Jesteśmy taką, że tak powiem rodziną. Ja Ami i Kate Bones jesteśmy córkami Merry. Druga Kate jest nasza kuzynka, a Paula(jej koleżanka) jej mamą i naszą ciocią.
Ja: Dlaczego nie ma cioci?
Merry: Poszła z dziadkiem
Ja: To my mamy dziadka?
Ami: Chyba Praciotodziadka
Merry: Nie macie dziadka.. nie macie nawet taty
Ami: To jak my..
Ja: Invitro
I w śmiech..

No to tyle i jeszcze trochę obrazków z Lokim:




I Takie Tam MJ:


Wybaczcie.. mama...

Pozdrawiam Carmen

niedziela, 9 lutego 2014

Happy Birthday Tom





Ja: *skacze jak opętana i wrzeszczy* Tom ma urodziny! Tom ma urodziny! Tom ma urodziny!
Loki: Tak już chyba każdy to wie



Clint: To jest takie fascynujące jak wy się uwielbiacie
szczęśliwy (3555) animowany gif na Giphy

Loki: Pogięło?

Ja: TAAAAaTO on mnie obraża*FOCH*

Tony: Oh, przestańcie w końcu. 
loki-doki-artichoki:

bitch, please.

Loki: Tak to może ja powiem że są u nas cyrkowcy.. Tłumacząc  Avengersi. Cami ma zaciesz z tego powodu i z powodu tego, że dzisiaj ma urodziny ten cały Tom Hiddleston.

Ja: Tak Maaa^^ Tak wiec dam wam trochę zdjęć ^^ I będę was nim męczyć.
Bruce zrób herbatę!..




To jest prze słodkie:
Tsa..


No to dzisiaj tyle idę napić się herbatki z Avengersami.*kłania się, chwyta Lokiego za rękę i ciągnie za sobą*
*wywraca oczami i idzie za nią z obrażoną miną*

Loki Apolgize
Tu to ja płacze *o*




Happy birthday Tom ^^

Pozdrawiamy wszyscy Avengersi, Loki i ja- Cami ^^