czwartek, 29 listopada 2012

Moje wariactwa

Siemka! To ja Carmen. Zaczynamy notkę za:
Trzy...
Dwa...
Jeden...
Strat!

Tak mam dzisiaj dobry humor:)  Tak w tej chwili wariuje:)

Dzisiaj na 8.50, pierwszy Polski. Tak na początek dostałam tróje z liczebników. Na dodatek była kartkówka, też pewnie będzie trója. Później była Historia. Pani wyszła z klasy...No i się zaczęło.
Bartolomeu zaczął chodzić po ławkach. A Severus i Alan weszli na krzesła i zaczęli pokaz XD
Ja z Hanną myśleliśmy nad tym dlaczego mamy taką walniętą klasę.No to na histę to,by było na tyle...Angol..no na angielskim jak zawsze...Nic ciekawego. Na Matematyce też nudy robiliśmy testy przed sprawdzianem. Na końcu była Religia. Rela jest fajna:) 
No a tak ogółem szybko mi dzień minął. Kończyłam o 13.25 i szłam na nogach z Angel do domu:) No i już nie mam o czym pisać.No to chyba było tyle na dzisiaj, bo nie che mi się pisać.Tak wiem jestem leniem. 

Jak jutro wejdę postaram się napisać dłuższą notkę.
Pozdrawiam Carmen Cortez


Dla Aleksandry!

Upragniony post dla Alex. Zadowolona?

Wieża, wieża, a w tej wieży 2 rycerzy.
Którzy wierzą, że w tej wieży złotowłosa w łóżku leży.
Złotowłosa nie leżała, dawno temu stąd już zwiała.
Bo rycerze to frajerzy, nikt w te bajki już nie wierzy.
Każdy facet kawał drania.
Im nie chodzi o starania.
Im to w głowie tylko jedno-wykorzystać damę biedną!
Na a morał z tego taki-rycerzyki to buraki.
Mieczyk wsadźcie sobie w dupę.
Nie jesteśmy takie głupie!


Kiedyś przyjdzie taka chwila chłopak powie KOCHAM CIĘ! 
Ty mu powiesz cztery słowa: mój malutki odwal się :D


My dziewczyny, 
zgrana paka 
pokonamy dziś chłopaka, 
pokonamy męski ród, 
jak podskoczą damy w dziób.
Bo chłopacy to lalusie,
im potrzebne są mamusie.
By sprzątały, gotowały,
smokiem gęby zatykały
i pieluszki przewijały!

Strzela piorun w sosny,
strzele piorun w dęby,
jak cię chłopak zdradzi strzel go prosto w zęby !

To dla takiej zwariowanej osoby jak Ty!Pozdrowienia dla Ciebie i dla Małej;)
Pozdrawiam Carmen Cortez



środa, 28 listopada 2012

Czy on może mnie kochać?

Cześć!
Nagłówek widzieliście? Tak, tak będzie o Seve:* Ale zacznijmy jak zawsze:)

Dzisiaj miałam na 7.55; pierwszy Język Angielski. Nie ma co pisać,jak zwykle nudno.
Następnie Polski..i znów o liczebnikach zbiorowych i ułamkowych..No nudziło mi się i wymyśliłam takie hasło:
"Jedna Trzecia, jedna czwarta ta nauka jest nic warta."
 Znaczy bez obrazy. Polskiego nawet da się ścierpieć, tylko tyle zadań domowych...
 Po Polskim był WF- i tu zaczyna się opowieść z Sevem. Jak zwykle nie ćwiczyłam, bo mam chore kolano(dorastanie eh..) siedziałam na ławce z Amelią i mówiłam jej o moim blogu. A on jak jakiś pacan ciągle się gapił. On to robi chyba specjalnie..Przecież on chyba wie, ze się w nim bujam...Eh. Przecież ma dziewczynę to czemu się gapi!? Nie umie tego zrozumieć. Chłopcy są jacyś inni, trudno ich zrozumieć. A no i na dodatek Amelia kazała mi oddać mu jego rzecz co jej dał "na przechowanie". No, ale przy najmniej podziękował:). Następnie była Matma. Lubie Matmę jest nawet fajna, chyba dlatego, że mamy fajną nauczycielkę:) Na koniec była Fizyka nazywana przeze mnie Eliksirami. Tak wiem za dużo Harry'ego Potter'a..No cóż, to był dzień, w którym kończyłam najwcześniej.

To by było na tyle..Do "zobaczenia" w następnym poście.
Pozdrawiam Carmen Cortez

Dla Angel!

Dzisiaj napiszę dwa posty:)
Jeden jest dla mojej najlepszej przyjaciółki tutaj znanej jako Angel. Mam nadzieję, że zaglądniesz na mój blog i zobaczysz co dla ciebie napisałam 


Chcę cieszyć się życiem,
U Twego boku.
Chcę marzyć wciąż skrycie,
O każdym wspólnym roku.
Chcę być przy Tobie,
Bo tego mi trzeba.,
Niczego więcej już,
Nie chcę od nieba.

Tak mało na świecie dobroci,
A tyle jej światu potrzeba,
Nią życie jak kwiat się złoci,
Nią ziemia się zbliża do nieba.

Pozdrawiam się kochana!
PS: Angel pozdrów Mordkę ode mnie;)

 Pozdrawiam Carmen Cortez

wtorek, 27 listopada 2012

Normalny dzień i coś od serca:)

Hejo! To ja Carmen:) to jak zwykle napisze co tam w szkole:

Dzisiaj wtorek. Miałam  na  8.50 Pierwszy basen.Uff dobrze, że nie ćwiczyłam. U nas w szkole jest taka akcja"Góra grosza'', więc ja i Amelia szłyśmy na basenie zbierać  grosiki po całej szkole. Tak nam minął basen. Następnie Angielski i jak zwykle wszyscy się darli.Nasz pan od Angola nie umie sobie z nami dać radę heh:) Później Dwa polskie na jednym mieliśmy koncert. Facet mówił o instrumentach strunowych szarpanych.Grali na Gitarze Elektrycznej, Jazzowej i Klasycznej, na Mandolinie i na takim czymś co powstało od łuku, a nazwy nie zapamiętałam.Jak to ja:D Mówił o Rock and Rolu o jego ''królu"  czyli Elvis'ie Presley'u Fajnie było.Dzięki temu przepadł nam pierwszy polski. Na drugim polskim mówiliśmy o liczebnikach o ich odmianie. O bosz a kogo to interesuje XD Wiem pisze bez sensu.
Dobra, dobra nie będę zanudzać.Może napisać coś o Seve? Ah..On ma takie oczy i ten jego wzrok..Ale kurde co ja piszę on ma dziewczynę nie mam u niego szans..A może jednak..Hmm... Pomarzyć zawsze można co nie? Taki z Seva zakazany owoc heh.Mówię sobie, żeby o nim zapomnieć, ale jak na nie spojrzy to..nie no to takie trudne...
Na pewno mało kogo obchodzi zakochanie nastolatki, ale cóż takie życie.Trzeba być silnym żeby przetrwać..Jeśli nie jesteś silny to cię podepczą...Prawda jest smutna. Tolerancja jest czymś rzadkim w dzisiejszych czasach. Liczy się tylko dobry wygląd...Prawie nikt nie zwraca uwagi na to co się kryję w środku...

Wzruszająca notka co nie? Ale przecież to prawda...No to chyba tyle na dziś...
Pozdrawiam Carmen Cortez

poniedziałek, 26 listopada 2012

Dzień jak co dzień

No co tu pisać? Nie zdarzyło się dziś nic ciekawego.Tak więc...Napisze mój plan!Yeah!

Miałam na 7.55 Kółko z Przyrody(geografia, fizyka,chemia razem wzięte) były testy które robiłam z Kate. Następnie Matematyka dostałam Czwórkę z kartkówki.(Byłam pewna, że dostane dwa...).WF-Nie ćwiczyłam, bo się źle czułam..Język Polski i jak zwykle tortury i pełno zadań; tu napisze mój dialog z mamą:
 Mama:Hej. Jak było w szkole?
Ja: Hej.Super
Mama:Masz jakieś zadanie?
Ja: Tak..z polskiego
Mama: Znowu?!
Ja:Yhy
 I tak jest codziennie XD
Później była historia.Pisaliśmy całą lekcje.Na dodatek dostałam cztery z sprawdzianu.Brakło mi jednego punkta! Grr...No, ale jednak miałam później dobry humor; to przez rozmowę Pani z moim kolegą. Krótka,  ale napisze ją:
Kolega:Lubi pani dzieci?
Pani:Nie gustuję.Wolę czekoladę.
Na to Hanna do mnie:
Hanna: No widać
Ja:No
Heh:)
Na koniec była Geografia. Uczyliśmy się o oceanach i kontynentach. Pani powiedziała, że zrobi nam z tego kartkówkę.Eh..
Wracałam ze szkoły na nogach z Angel. A Aleksandra z Simonem..No no..

Ej..udało mi się rozpisać.Jej. No więc kończę ten wpis bo nie mam już o czym pisać
Pozdrawiam Carmen Cortez

Zakochani

W Niedzielę byłam na dworze z Aleksandrą.Simon do  niej przyszedł. Poszliśmy na Plac Zabaw, chwile posiedzieliśmy.Potem poszliśmy do mnie do ogródka. Simon bawił się z Dżekim. Widać był, że psina go polubiła:) Simon rzucał mi piłkę, bo pies nie dał mu żyć. He he. Znudziło nam się to siedzenie wiec mieliśmy iść po Camila (kolegę z klasy Olli). Na moje szczęście po Ollkę zadzwoniła mama i musiała iść na obiad. A ja? Ja musiałam siedzieć z Simonem. Phi co ja niańka? Dobrze, że jej kot do mnie przyszedł, bo bym się zanudziła na śmierć XD. Olcia szybko zjadła(i dobrze) więc poszliśmy(znowu) na Plac Zabaw.Widziała nas Hanna i szybko przyleciała:)Simon zaczął mówić, żeby poszła.Ona na to, że to miejsce publiczne i że może sobie tu być. Miałam niezły ubaw.Sim się wkurzył, ja zaczęłam im(Olli i Simowi) robić zdjęcia.On zaczął robić nam zdjęcia(Mi i Hannie)Wkurzyliśmy się i sobie poszliśmy..Przez chwilę za nami szli. A to nie koniec Olka zostawiła Simona, bo ten podobno miał obiad. No nie wiem hmm... Odprowadziłam Olkę i Hannę(Hannę tylko do jej babci:)) i poszłam do domu.

No to tyle.
Pozdrawiam Carmen Cortez

niedziela, 25 listopada 2012

Pierwszy wpis

Hejcio to ja. oto mój pierwszy wpisik:

Dzisiaj miałam iść do Angel na urodziny.Nie było co robić więc weszłam na komputer.Posiedziałam trochę do obiadu.Potem umyłam włosy i poszłam do Angel.
Oprócz mnie na urodzinach były:Aleksandra,Jullia i Nicola.Ogólnie było fajnie grałyśmy w butelkę na Prawdę i Wyzwanie.Była pizza. Pod koniec graliśmy w gry i oglądaliśmy Kevina.Angel dostała dużo fajnych prezentów.Już nie mogę się doczekać moich urodzin.

No na razie mało tego...Następnym razem postaram się bardziej wysilić:)
Pozdrawiam Carmen Cortez

piątek, 23 listopada 2012

Witam

Nazywam się Carmen Cortez i będę prowadzić tego bloga.Jest to coś w rodzaju pamiętnika.Mam nadzieje, że się wam spodoba.
Pozdrawiam Carmen Cortez