Hejo! To ja Carmen:) to jak zwykle napisze co tam w szkole:
Dzisiaj wtorek. Miałam na 8.50 Pierwszy basen.Uff dobrze, że nie ćwiczyłam. U nas w szkole jest taka akcja"Góra grosza'', więc ja i Amelia szłyśmy na basenie zbierać grosiki po całej szkole. Tak nam minął basen. Następnie Angielski i jak zwykle wszyscy się darli.Nasz pan od Angola nie umie sobie z nami dać radę heh:) Później Dwa polskie na jednym mieliśmy koncert. Facet mówił o instrumentach strunowych szarpanych.Grali na Gitarze Elektrycznej, Jazzowej i Klasycznej, na Mandolinie i na takim czymś co powstało od łuku, a nazwy nie zapamiętałam.Jak to ja:D Mówił o Rock and Rolu o jego ''królu" czyli Elvis'ie Presley'u Fajnie było.Dzięki temu przepadł nam pierwszy polski. Na drugim polskim mówiliśmy o liczebnikach o ich odmianie. O bosz a kogo to interesuje XD Wiem pisze bez sensu.
Dobra, dobra nie będę zanudzać.Może napisać coś o Seve? Ah..On ma takie oczy i ten jego wzrok..Ale kurde co ja piszę on ma dziewczynę nie mam u niego szans..A może jednak..Hmm... Pomarzyć zawsze można co nie? Taki z Seva zakazany owoc heh.Mówię sobie, żeby o nim zapomnieć, ale jak na nie spojrzy to..nie no to takie trudne...
Na pewno mało kogo obchodzi zakochanie nastolatki, ale cóż takie życie.Trzeba być silnym żeby przetrwać..Jeśli nie jesteś silny to cię podepczą...Prawda jest smutna. Tolerancja jest czymś rzadkim w dzisiejszych czasach. Liczy się tylko dobry wygląd...Prawie nikt nie zwraca uwagi na to co się kryję w środku...
Wzruszająca notka co nie? Ale przecież to prawda...No to chyba tyle na dziś...
Pozdrawiam Carmen Cortez
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz