Była jakby zima. Szłam z Amelią i jak dobrze pamiętam z Kate Bones, odprowadzałam je do domu. Szłyśmy w jedną stronę(prawdopodobnie w stronę domu Ami), a to dziwne, bo Kate mieszka w przeciwnym kierunku od Ami. Przechodziłyśmy obok wielkiego lodowiska. I właśnie tam też był Jacob. Dziewczyny zaczęły gadać o nim coś więc ja powiedziałam:"Nie chce mi się już z wami gadać, cześć" i poszłam. Zaczęłam Jake i jego kolegów śledzić od tak z nudów. Doszłam do jakiejś bazy. A tam terminatory! Ja chciałam spieprzać, ale zauważył mnie jeden z kolegów Jake'a i powiedział, że są przeprogramowane i nic nie zrobią. Nagle te terminatory zaczęły wariować i strzelać to ja dałam nogę.
I tak jakby wszystko się zmieniło- było lato, a ja jechałam z mamą do jakieś pani. Było to takie miejsce pełne starych bloków. Poszliśmy do jednego z tych bloków i tam była taka starsza pani i jeszcze taki jeden chłopak.. Może miał 16 lat(ładny był xD) To ja z tym chłopakiem zrobiliśmy kawę i herbatę. Okazało się (nwm jakim cudem), że ta pani to moja babcia! Normalnie się w nią zmieniła. Ja miałam już tego dosyć więc poszłam do sklepu po coś do picia(wiem dziwne). Stoję sobie w kolejce a tu nagle JEGO głos i po chwili ON sam. Michael Jackson. Stałam przez chwilę jak wryta, ale potem złapałam go za rękę z takim cichym: "Michael.." On uścisnął moją dłon i się uśmiechnął do mnie. Tak ślicznie^^ I odpłynęłam. Obudziłam się w jakimś zaułku z koleżanką poznaną przez neta- Ari. Zauważyłam gościa, który.. właśnie rozszarpywał komuś gardło."Wampir?"- pomyślałam wtedy.. I nie myliłam się. Był to Adam z OLLA(Tylko kochankowie przeżyją). Podszedł do mnie.. Wiedziałam co chcę. Próbowałam się bronić, ale on był silniejszy.. Ugryzł mnie. Jednak nadal widziałam co robił... To było takie dziwne.. Odsunął się ode mnie i już po chwili stał na schodach uśmiechając się.
KONIEC
THE END
Wygląda jak zmyślone co? Ale to prawda
A wy macie jakieś dziwne sny?
You just got Loki'd
Pozdro Cami
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz