piątek, 14 lutego 2014

Walentynki

Cóż Walentynki.. Pięknie..
No cóż mieszkam w mieście i uczęszczam do szkoły, których patronem jest św. Walenty.
Co się dziś wydarzyło? Może zacznę od początku.
Najpierw szkoła i tu apel. Śpiewałam w chórku hymn naszej szkoły xD. Ze szkoły szliśmy na msze. Myślałam, że zasnę na kazaniu.. gadał chyba pół godziny. Na mszy był mój Jake. Kate Holmes mnie szturchała. Okey.. odwróciłam głowę. Druga Kate i Ami się do mnie szczerzą. Odwracam głowę w drugą stronę. Vika i Paula się szczerzą. Patrze prosto Eric się odwraca. Ludzie ogarnijcie się!
Po kościele byłyśmy z Kate, druga Kate, Amelią, Merry, koleżanka Merry, moja imienniczka Carmen(^^) i z jej koleżanką Viką na gofrach. Oczywiście było dużo śmiechu. Jesteśmy taką, że tak powiem rodziną. Ja Ami i Kate Bones jesteśmy córkami Merry. Druga Kate jest nasza kuzynka, a Paula(jej koleżanka) jej mamą i naszą ciocią.
Ja: Dlaczego nie ma cioci?
Merry: Poszła z dziadkiem
Ja: To my mamy dziadka?
Ami: Chyba Praciotodziadka
Merry: Nie macie dziadka.. nie macie nawet taty
Ami: To jak my..
Ja: Invitro
I w śmiech..

No to tyle i jeszcze trochę obrazków z Lokim:




I Takie Tam MJ:


Wybaczcie.. mama...

Pozdrawiam Carmen

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz