Dzień Doberek! No może nie taki dzień, bo za oknami ciemno XD
Byłam rano na roratach.Widziałam Jacka. Gapił się! Heh jaki ja mam zaciesz...Jestem wariatką:)
Dzisiaj zamiast WF i Historii(była Hista zamiast Angielskiego) szliśmy na przedstawienie. Super co nie. Nie wiem po co, ale ok. Nawet nie zasnęłam:) A to tylko dlatego, że strzelali takimi tekstami. Po zabawie nadeszły tortury...Ja geniuszka wraz z równie mądrą mnie Hanną nie wzięłyśmy lektur. Na szczęście pani z Biblioteki nas lubi i nam wypożyczyła na dwie lekcje. Na pierwszej mieliśmy opisać co było na przedstawieniu, a na drugiej już omawialiśmy lekturę. Później była powtórka na sprawdzian z Biologii. Na końcu Muzyka i śpiewaliśmy, a dostałam 5 z kartkówki. A zapomniałam bym jeszcze, że miałam jeszcze kółko z polskiego. Mówiliśmy o interpunkcji...Kończyłam o 15.15...Strasznie późno.Nie lubię tak kończyć.
No i to by chyba było tyle, bo mi się już nie chce pisać:) Jutro idę na roraty(hmm ciekawe czy Jacob będzie) więc i tak muszę zakończyć tą notkę.
Pozdrawiam Carmen Cortez
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz