Sobota:
Byłyśmy u mnie i prócz składania karteczek na bombki:
-ćwiczenie kung-fu
-Ami gryzła Kate i wraz z drugą Kate trzymała ją za nogi
-półgodzinne oczyszczane zatok
-wywieszanie papieru za okno
- śmianie się
- bicie poduszkami
-machanie do Astora(mojego psa) i bawienie się z drugim psem(Chiciem)
-wariowanie
-machanie do pociągu
- straszne historie
Stukanie. My zaczęliśmy piszczeć.
Po chwili ja się odzywam: Ej! Spokojnie to moja mama robi kotlety.
i znów śmianie się
Niedziela:
Byłyśmy u Kate Holmes. Sklejaliśmy te bombki. Kate musi dokończyć i zrobić jeszcze cztery.
-śmianie się z jej mamą
-wsypanie Kate
-krycie się po całym domu
-śmianie się( moja głupawka)
-fochy Kate
- puszczanie piosenek( fajne były xD)
Twoje przyjaciółeczki mnie dobijają
A i znalazłam fajną książkę:
Muszę ja mieć *.*
Shakira feat. Wyclef Jean - Hips don't lie

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz